Witaj w swiecie artykułów

Postawy rodzicielskie

Postawy rodzicielskie

WYMARZONE DZIECIŃSTWO-Postawy rodzicielskie
Krystyna spędziła w dzieciństwie mnóstwo czasu na próbach wykazania własnej matce, że jej braciszek nie jest jedynym dzieckiem w domu. Jednak bez większego rezultatu. Zawsze zo­stawało coś do poprawienia. Uzyskanie matczynej akceptacji stało się treścią jej życia.
Obecnie Krystyna ma własne dzieci. Jej córka, Marta, jest cu­downa po prostu dlatego, że jest cudowna. Jednak pewnego dnia, gdy Marta studiowała na pierwszym roku, zatelefonowała do matki...
- Mamo, nie mogę podnieść się z łóżka - powiedziała. Krystyna zapytała, o co właściwie chodzi.
- Zapisałam się na wszystkie możliwe zajęcia, prowadzę stu­dio radiowe na uczelni, pracuję na nocnym parkingu odległym o trzy mile i muszę chodzić tam na piechotę, bo zatarłam silnik we własnym samochodzie.
- O mój Boże - pomyślała Krystyna, - ona chce być taka, jak ja. Pojechała więc do córki. Razem zastanowiły się nad tym, jak wszystkiemu podołać i ustaliły listę priorytetów. Krystyna pod­kreśliła też, że Marta nie musi niczego jej udowadniać.
Gdyby Krystyna nie była świadoma, jaki wpływ wywarła na nią jej własna matka, nigdy nie zrozumiałaby wpływu, jaki ona z kolei wywiera na córkę. Gdyby nie pośpieszyła córce z pomo­cą, ta albo oblałaby egzaminy, albo nie wytrzymałaby fizycznie. Jej obraz samej siebie doznałby poważnego uszczerbku. Doszła-by bowiem do wniosku, że nie potrafi dorównać swojej matce.
Bez interwencji podobnej do tej, na jaką zdobyła się Krystyna (a była ona możliwa tylko dlatego, że Krystyna miała świado­mość wpływu, jaki wywarła na nią działalność wychowawcza jej matki), naganne style wychowawcze mogą przybierać niepo­kojące rozmiary. Zdarza się, że oddziałują na otoczenie zawodo­we człowieka wywodzącego się z rodziny funkcjonującej nie­prawidłowo, szczególnie, jeśli pełni on funkcję kierowniczą. W pewnym sensie zakład pracy staje się rodzajem domu z dala od domu. Te same wątki, które pojawiają się w sytuacjach do­mowych, przenikają do zakładu pracy. Dany człowiek przenosi swoje zachowania z kręgu rodzinnego. Jeżeli nie nastąpi inter­wencja, to zachowania podwładnych nie będą się bardzo różniły od zachowania dzieci przełożonego. Nawyk utrwala się. Należy koniecznie pamiętać o tej zależności, ponieważ człowiek taki musi nauczyć się rozróżniać dom od pracy.
Na przykład nie jest wcale niczym niezwykłym widok męż­czyzny wydającego cały dzień w pracy zwięzłe polecenia, a na­stępnie zachowującego się dokładnie tak samo po powrocie do domu. Tymczasem to, co w pracy może być uznane za normal­ne, w domu bywa niedopuszczalne. Zdarza się też, że taki męż­czyzna w domu popada w drugą skrajność, jest bierny i uległy. Żadne z tych rozwiązań nie zdaje jednak egzaminu.
Nie zawsze jest tak, że to natura czynników stresujących wy­znacza postawy rodzicielskie. Niczego nie da się tu z góry przewi­dzieć. Postawy są formami umożliwiającymi rodzicom funkcjono­wanie. Wyznaczają je przede wszystkim koleje losu rodziców. Na­tomiast reakcje ze strony dziecka są łatwiejsze do przewidzenia.
Czytając zamieszczoną poniżej tabelę zastanówcie się, czy znajdziecie w niej wzorce z Waszego dzieciństwa. Czy Wasi ro­dzice należeli do jednej (lub kilku) z poniższych kategorii? Jeżeli tak, musicie szczególnie bacznie obserwować te swoje reakcje, które mogą być wynikiem tamtych doświadczeń.

POSTAWY RODZICIELSKIE:
REAKCJE DZIECKA:

 

1.)Rodzice przesadnie krytyczni
Rodzice patrzą na wszystko okiem sędziego. Nic nie jest dość dobre. Za­wsze znajdzie się jakaś skaza. Po­chwały są rzadkością. Ciągła krytyka jest normą.
 
 
 
 
2.)Rodzice przesadnie wymagający
 
Tacy rodzice stawiają przed sobą nie­realne wymagania. Podejmują s/e za­dań przekraczających ludzkie możli­wości. Formułują również nierealne wymagania w stosunku do dzieci, zarówno w dziedzinie prac domo­wych, jak i osiągnięć w szkole i poza nią.
1.)Dziecko stara się zadowolić rodzi­ców, aby w ten sposób zdobyć ich mi­łość i akceptację. Im mniej otrzymuje pochwał, tym bardziej ich pragnie. Za każdym razem ma nadzieję, że tym razem uda mu się zdobyć uzna­nie rodziców. Kształtuje opinię o so­bie jako o kimś mało zdolnym i nie­udolnym. Jako dorosły będzie zawsze niezadowolony z tego, co robi i co in­ni robią.
2.)Nawet gdy dziecko widzi, że poprze­czka jest ustawiona zbyt wysoko, sta­ra się sprostać wymaganiom. W ten sposób chce dowieść własnej warto­ści. Podporządkowanie się takim ro­dzicom oznacza rezygnację z dzieciń­stwa. Nie ma czasu na zabawę. Cały czas jest wypełniony zgodnie z pra­gnieniami rodziców. W wieku doj­rzałym człowiek taki ogarnięty bę­dzie nałogiem pracy albo wybierze egzystencję na marginesie społeczeń­stwa.

 
Oczywiście, zarówno poszczególne postawy rodzicielskie jak i reakcje dziecięce wzajemnie się przenikają. Powyższy wykaz jest bardzo ogólny. Warto jednak na podstawie tego wykazu przeanalizować „swoje postawy”.

www.eoba.pl

powrót


Artykuł jest do przedruku.
Możesz go skopiowac na swoją stronę pod warunkiem, że nie zmienisz nic w tekscie.